Moje czerwone srebro

Czasem przyznam… czuję się jakbym wpadła w pajęczynę myśli lepkich, która powoli w niewidzialny sposób zjada Cię… wysysa z ciebie twoją kreatywną energię…
Wówczas staję się ospała, niczym zamrożona, zawieszona w pudełku.
Wszystko staje się nijakie, pozbawione  kolorytu…niedziela…
Słyszysz rozbrzmiewające  telewizory wokół i wiesz, że to nie twoja bajka, a jednak tak ciężko wyrwać się z tego masowego snu.
Gdzieś w tobie tli się ogień pasji.. a mimo tego czujesz się przytłoczony… skonfundowany, zamknięty.
Chcesz krzyczeć… a mimo tego zatykasz sobie usta słodkim ciastkiem. Czy pomoże? Nie sądzę, jeszcze bardziej uśpi, nie ma we mnie zgody na tą ospałość i nijakość
Brakuje powietrza…. otwierasz okna szeroko i chcesz rozłożyć skrzydła i lecieć.
Czujesz w sobie ognistego Jelenia.  Twoją dziką czerwień, która wyrywa się i pragnie więcej! Pragnie wyłonić swój ogień… pokazać światu jak płonie niczym latarnia w szarym blokowisku.
Tak to pasja, która zawsze tu jest, przykryta kurzem nie twoich historii, to twoja unikalność która już nie chce się chować… .
.a jeśli potrzebujesz wsparcia to ognisty jeleń wciąż szuka nowego miejsca i jest dostępny w sprzedaży 😉

Leave a Reply