Uziemiając Światło

Ostatnio często zadaję sobie pytanie…
Co jest dla mnie prawdziwe teraz?
To z pozoru banalne pytanie ma swoją głębie i prostotę jednocześnie.
Z całą pewnością prawdziwa jest chwila, która jest teraz…. nie w przeszłości, czy przyszłości.
Wiemy jak bardzo umysł ma tendencję do podróżowania.
Żal za tym co było, pragnienie tego co ma być…Zazwyczaj jest to wyidealizowana wersja… czego?… no właśnie 🙃

Skreślam te wszystkie idee i skupiam się na tym co prawdziwe,
namacalne tu i teraz.
Zakochując się w tej prostocie, pozwalając na wszystko takim jakie jest, bo wszystko co czuję jest okej,

czy to smutek czy radość, gniew, żal… To staje się bez znaczenia, jeśli jesteś świadomy i obejmujesz wszystko swoim światłem, swoją uważnością.
Pozwalam na własną autentyczność, Pozwalam sobie być surową i nagą… bezbronną
Tak! bezbronność kocham to słowo (stan) bo oznacza, że przestaję się siłować z czymkolwiek ( zwłaszcza z sobą). Właśnie to przynosi otwartość, niewinność, odpuszczenie kontroli i starania się.
Gdy siedzą sobie bezbronna na zielonym dywanie, niczym na leśnej polanie, z ukochanym psem u mych stóp…coś magicznego się wydarza. W kominku tańczy ogień, a ja czuję płomień w sobie. Myślę sobie cholera! To jest prawdziwe… ta zmysłowa chwila, która jest teraz.
Czy czegoś mi brakuje? … Nie!
Ja jestem żywa, prawdziwa, bezbronna, zanurzona w zmysłowym doświadczeniu.
W oddechu, inspiracji.. otwartości z całym pakietem uczuć na które sobie pozwalam (bo kocham siebie!)
Jestem w sercu…a to nie zawsze oznacza serduszka i motylki….to bycie szczerym ze sobą… Zdecydowanie dziś bardziej wtulona w noc.
🌲
Na zdj lampka ” Uziemiający Światło” z płatkami złota i jest dostępna w sprzedaż

Leave a Reply